Jak odświeżyć swoje otoczenie w nowym roku. Moje zdobycze z TK Maxx.

Mam już od lat pewną słabość, którą wyjątkowo dzielę z mężem 😉 Kiedy rzucam hasło zakupów w tym miejscu On mi prawie nigdy nie odmawia, a na miejscu nie jęczy i nie stęka. A co najważniejsze-nie szuka mnie między regałami!
Zapewne każda kobieta wie co to za męka zakupy z facetem (pomijając sprzęt sportowy i elektroniczny). Nudzi się, wyczekuje na zewnątrz, cmoka, robi miny i pyta „Ile jeszcze?”. Do tego nic nie doradzi! Nie sprawia to, że zakupy stają się udane, oj nie. Ja zazwyczaj wtedy niebezpiecznie skracam mój czas w sklepie, mierzę na szybko i nie mam czasu się porządnie zastanowić nad swoimi wyborami. Jestem też w strasznym stresie, bo ja nie znoszę się śpieszyć!
Na szczęście już jakiś czas temu znalazłam sposób na zakupowego marudę. Jest taki sklep, w którym oboje znajdujemy to, czego szukamy-TK Maxx! On zaszywa się na dziale męskim i zaspokaja swój instynkt łowcy, a ja mogę w spokoju szukać skarbów na dziale domowym, który uwielbiam! Upolowałam tam tyle perełek, że już nie zliczę i zawsze w świetnych cenach 😉 Najbardziej ucieszyło mnie lusterko znanej duńskiej marki, które znalazłam pod koniec zeszłego roku. Było to moje marzenie wnętrzarskie od dłuższego czasu i wyobraźcie sobie moją radość, gdy znalazłam je w TK Maxx za 25% ceny sklepowej! Oprócz produktów do domu prawie zawsze wybieram jakąś herbatę (ewidentnie mam do nich słabość), co roku kupuję kalendarze ścienne i książkowe, a ostatnio odkryłam, że na dziale kosmetycznym są świetne akcesoria do pielęgnacji i wiele świetnych mazideł do ciała.
Tym razem jednak miałam plan na kilka fajnych wiosennych dodatków do salonu i mojego domowego biura. Wyszło jak zawsze i wróciłam załadowana po brzegi- z welurowym krzesłem w kolorze fioletowego różu, złotym organizerem na dokumenty, miękkim dywanikiem-futerkiem, dużymi kubkami na herbatę, etui na telefon (świetnej skandynawskiej marki, na który chorowałam od dłuższego czasu) i moim osobistym hitem ostatnich dni-zestawem zapachowym do domu.
Zestaw do aromaterapii, na który zwróciłam uwagę to uspokajający kardamon i rozmaryn, a w zestawie jest zapach z patyczkami, spray do wnętrz i świeca. Mają minimalistyczne, wręcz aptekarskie opakowania i pachną przepięknie. Następnego dnia pojechałam po jeszcze jeden taki zestaw na zapas! W TK Maxx znajdziecie ogromny wybór świec i przeróżnych zapachów do wnętrz i są to marki, których często próżno szukać w Polsce, więc tym bardziej namawiam Was do polowania 
Traf chciał, że większość skarbów, które upolowałam pasowały jak ulał do mojego biurka, więc tę część mieszkania mam odmienioną i w takim otoczeniu dotrwam z radością do wiosny. Do czego i Was namawiam, szukajcie pięknych dodatków w TK Maxx (nowości pojawiają się kilka razy w tygodniu) i rozweselcie swoje otoczenie w nowym roku, a lutowe i marcowe zawieruchy nie będą Wam straszne. Pod warunkiem oczywiście, że już tego nie zrobiliście, wtedy skupcie się na relaksowaniu duszy i ciała aromatycznymi zapachami i kremami i koniecznie zafundujcie sobie wyjątkową mieszankę herbat, mi zawsze pomaga 🙂

 

 

Przy pięknym biurku dzieci chętnie się uczą ;)

Wspólny pokój moich synów to nasza zmora 😉 Nie mieścimy się na maksa, a to gówniarstwo ma więcej zabawek i ciuchów niż my! Komoda ledwo się zamyka, a gry i klocki walają się wszędzie. O niczym innym nie marzę jak o większym metrażu. A mój mąż twierdzi, że żeby wystarczyło na wszystko przestrzeni to musielibyśmy mieć pałac 😉 ja tam twierdzę, że 5-6 pokoi 😀 póki co musimy jednak ostudzić zapędy i radzić sobie z tym co mamy. Filip poszedł do szkolnej zerówki, a Mikołaj pójdzie za rok i byliśmy zmuszeni wprowadzić zmiany w ich pokoju. Wybraliśmy najwygodniejszy i najbardziej designerski zestaw ever- biurka Mountains od Woodluck4kids z panelem tylnim w kształcie gór i krzesła Stokke Tripp Trapp. Biurka są w całości zrobione ze sklejki, którą kocham miłością wielką, są solidne i porządnie wykonane. Mają dwie szuflady, które bardzo lekko chodzą i trzy zamykane na pokrywy pojemniki na drobiazgi. Plecki natomiast są wyposażone w półeczki w kształcie litery V, które można dowolnie aranżować i układać. Marka ma w swoim asortymencie również szafy, regały, łóżeczka, skrzynie i dekoracje. My mamy także klocki Mr Strong, które są super dekoracją i ekstra zabawką.

Krzesełek Stokke chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Genialne są- ergonomiczne, stabilne, piękne, wygodne i można je używać już dla najmłodszych do karmienia, a dorosły też z powodzeniem na nich posiedzi.

 Mamy jeszcze plan na jeden duży mebel do przechowywania, ale o tym następnym razem 😉

Chłopcy bardzo lubią te swoje nowe kąty i bardzo chętnie tu działają, co mam nadzieję przełoży się w najbliższym czasie na same piątki ;P

 

Biurka Woodluck4kids

Krzesła Stokke

Figurka wartownik skandynawskie.pl