Łazienka połączona z sypialnią

Taka łazienka to zawsze było moje marzenie. Pokój kąpielowy, który będzie integralną częścią sypialni i będzie do niej nawiązywał spokojem, relaksującym klimatem oraz aranżacją trochę przypominającą pokój właśnie. Uwielbiam takie łazienki- pełnią swoje funkcje, ale jednocześnie są pełne dodatków, które wyglądają jak przeniesione z pokoju dziennego. Wanna jest natomiast jak wygodny fotel, w którym fajnie się zanurzyć po stresującym dniu. Chciałam, żeby całość była taką namiastką spa we własnym domu. 

Nastrój wellness w pokoju kąpielowym najłatwiej uzyskać neutralną paletą barw i naturalnymi materiałami. Wybraliśmy motyw marmuru zarówno na ścianie, jak i na podłodze, ale w bardzo delikatnym użyleniu. Aby było ciekawiej zastosowaliśmy mozaikę gresową Royal Chevron Cararra Matt od polskiej marki Dunin. Jest to taka mała nutka szaleństwa w tej monochromatycznej łazience. Dobraliśmy do niej jasno szarą fugę, aby wzór był dobrze widoczny, ale jednocześnie nie zdominował jodełki. Głównymi kolorami jest zatem szarość, biel i czerń. Mozaika fajnie się komponuje z dużymi czarnymi płytkami na podłodze, a wolnostojąca wanna podkreśla ten ponadczasowy wzór. Mozaiki to ostatnio hit nie tylko na Instagramie i ja również się w nim zabujałam. W ofercie Dunin znajdziecie mnóstwo wzorów, m.in. tak poszukiwane gresowe heksagony oraz wzory z prawdziwego kamienia- marmuru, które również brałam pod uwagę przy wyborze płytek. 

Na etapie urządzania spodobały mi się tu drewniane dodatki. Oprócz półki nad wanną nie były one zaplanowane w tym miejscu. Świetnie natomiast nawiązują do nastroju wellness. Drewno dodaje przytulności i harmonii i weszło tutaj mimochodem 😉 Wybrałam krzesło z plecionką wiedeńską oraz stolik pomocniczy z drewna mango, które są jak najbardziej funkcjonalne. W tym miejscu. Dzięki nim jest gdzie położyć ubrania, ręczniki oraz kosmetyki. Półka nad wanną dała przestrzeń do tej mniej praktycznej strony tej łazienki, czyli dodatków. Znalazło tu miejsce duże lustro, świece, zapachy oraz inne dodatki. Kojące aromaty to według mnie postawa w łazience, zwłaszcza takiej w stylu spa. 

W przyszłości stanie tu także szklana ścianka działowa z przesuwnymi drzwiami oraz powiesimy zasłonkę. Planuję jeszcze jakąś dużą roślinę, łazienka z oknem daje taką możliwość i zamierzam z niej skorzystać. 

Jeżeli planujecie remont łazienki i marzy Wam się ciekawa mozaika to koniecznie sprawdźcie wybór marki Dunin. Wiele z nich, jak np. Seria Mini HEXAGON B&W daje możliwość własnych kompozycji i wzorów oraz uzyskania wyjątkowej i niepowtarzalnej łazienki czy kuchni. Więcej inspiracji znajdziecie także na ich Instagramie 🙂

Wpis powstał przy współpracy z marką Dunin

Jak zaaranżować małą sypialnię w stylu wellness lub nature?

aranżacja małe sypialni

Dobry sen, chyba każdy się ze mną zgodzi, to fundamentalna rzecz w życiu człowieka. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy ilość stresów oraz szybkość życia nie wpływa dobrze na nasze samopoczucie. Niestety często o tym zapominamy zarywając noce przez kolejny serial. Nie wpływa to dobrze na naszą kondycję zaburzając nasz dobowy rytm oraz regenerację organizmu. Robimy się drażliwi, obniżamy odporność organizmu, mamy problem z pamięcią i koncentracją. Warto zatem zrobić wszystko, aby nasz sen był dobry, a dzięki temu nasze samopoczucie lepsze. Bardzo ważnym elementem nocnego wypoczynku jest z pewnością to jak zaaranżujemy sypialnia. Będzie to mieć duży wpływ na to jaka będzie jakość naszego snu. Układ mebli, materiały, kolory oraz same meble warto przemyśleć tak, aby stwarzały nam idealną, miłą i uspakajającą atmosferę. Pokażę Wam dzisiaj sypialnię mojej siostry, która jest mała, a jej organizacja wymagała przemyślanych rozwiązań by dobrze się w niej odpoczywało.

Jak zaaranżować małą sypialnię? 

Meble, a szczególnie łóżko warto ustawić tak, aby był do niego dostęp z każdej strony. Jest to istotne zwłaszcza w przypadku małego pomieszczenia. Funkcjonalność to podstawa. Wstawanie w nocy i kluczenie pomiędzy dodatkami albo przeciskanie się obok łóżka może nas skutecznie rozbudzić i sprawić, że nie będziemy mogli potem zasnąć. Starajmy się w miarę możliwości zapewnić sobie drogę do toalety bez przeszkód 😉 Dodatki ograniczajmy zatem do minimum. Zagracona przestrzeń sprawia również, że ciężej jest nam się zrelaksować o czym również możecie przeczytać w artykule IKEA: 6 sposobów na małą sypialnię.

Jakie łóżko do małej sypialni?

Aby optycznie dodać przestrzeni w małymwnętrzu dobrze jest wybrać łóżko jak najmniej zabudowane, np. na cienkich nóżkach, które nie zasłaniają podłogi przez co sypialnia wydaje się przestronniejsza. Świetnie sprawdzi się tu model BJÖRKSNÄS. Ma zgrabny wygląd oraz zapewnia komfortu wypoczynku. Jest także lekkie wizualnie. Posiada dwie poduszki montowane do wezgłowia, dzięki którym można wygodnie na nim usiąść. Pod łóżkiem łatwo schować pojemniki SKUBB na dodatkowe poduszki czy kołdry. Dzięki regulowanym bokom łóżka możemy dostosować je do różnych wysokości materaca, a dno łóżka – 42 warstwowo klejone listewki – dostosowują się do masy ciała i zwiększają sprężystość materaca. Naturalne elementy, takie jak drewno i skóra sprawiają, że będzie pasowało do wielu stylów wnętrzarskich, np. skandynawskiego albo modnego ostatnio japandi. Wystarczy zagrać kilkoma dodatkami by nadać mu wymarzonego charakteru.

Materac powinniśmy również dobrać do naszej wagi ciała oraz tego jak śpimy. W sklepach IKEA można skorzystać z porady fizjoterapeuty, który wesprze nas przy wyborze idealnego materaca. Jeżeli się wiercimy lepszy będzie twardszy. O ile przestrzeń pozwoli, pomyślmy również o 80cm przestrzeni na osobę.

Do łóżka możemy dobrać stolik nocny z tej samej serii BJÖRKSNÄS. Jest to dodatkowe miejsce na przechowywanie – do szuflady możemy wrzucić drobne szpargały, a na półce przechowywać magazyny, książki… dzięki szafce/szafkom ładnie uporządkujemy przestrzeń wokół łóżka.

Materiały i kolory do małej sypialni

W sypialni w stylu wellness, boho czy nature najlepiej sprawdzą się naturalne kolory i tkaniny. Dobrym wyborem będzie len, bo świetnie ‚oddycha’, nie przegrzewa i pozwala na przyjemny sen dzięki zapewnieniu optymalnej temperatury ciała. Ja od lat używam pościeli PUDERVIVA. Mam w domu model w kolorze ciepłego beżu, a teraz spodobał mi się nowy odcień w ofercie IKEA – grafit. Dodaje fajnego charakteru i nie jest mdły. Świetnie sprawdzi się także wełniany lub lniany pled. Moja siostra wybrała model z limitowanej kolekcji OMTÄNKSAM – jest miękki i świetnie grzeje, a do tego zrobiony w 100% z wełny. Jest dość poręczny, więc można spokojnie się nim okryć np. wychodząc w nocy z łóżka, potraktować jako szal. Jest wytrzymały, odporny na zabrudzenia i zapewnia dobrą izolację. Ja w sypialni preferuje monochromatyczne kolory, ale jeżeli lubicie coś odważniejszego to zdecydujcie się na żółty, niebieski lub zielony – te kolory uspokajają.

Aby efekt w małej sypialni był ciekawszy i wielowymiarowy postawmy na tkaniny o ciekawym splocie oraz dodatki z wikliny, plecionki. Kosze sprawią, że wnętrze nabierze charakteru, ale także pomogą uporządkować przestrzeń. Od dłuższego czasu służy mi kosz SNIDAD, mieści wszystkie dodatkowe kocyki i poduszki, a także fajnie wygląda. W sypialni fajnie sprawdzi się też kosz FLÅDIS z trawy morskiej, można w nim trzymać bibeloty lub np. roślinę w doniczce. To niezwykle praktyczne i fotogeniczne przedmioty, które z pewnością widzieliście już w wielu aranżacjach na Instagramie.

Temperatura

Odpowiednia temperatura w sypialni jest bardzo ważna. Dlatego trzeba zwracać szczególną uwagę na kołdrę i poduszkę, którą wybieramy. W IKEA znajdziecie wiele modeli, z różnym stopniem ciepła i rodzajem wypełnienia. Jeżeli Twoja sypialnia jest ciepła lub śpisz z drugą osobą, która podnosi temperaturę ;), to wybierz kołdrę chłodną. Kołdrę lekko ciepłą lub ciepłą, jeżeli nie marzniesz w nocy, a kołdrę bardzo ciepłą jeżeli jesteś zmarzlakiem. Świetnym rozwiązaniem będzie też kołdra całoroczna, którą można dostosować do pory roku. Wiosną i latem używamy wtedy jednej, a jesienią i zimą dopinamy drugą część. W IKEA mamy z tego rodzaju dwie serie STJÄRNBRÄCKA oraz SMÅSPORRE. W utrzymywaniu właściwej temperatury w sypialni może pomóc zegarek KLOCKIS, który posiada również funkcję mierzenia temperatury we wnętrzu.

Czyste powietrze w sypialni

Sypialnię, żeby dobrze się w niej spało, należy często wietrzyć. Optymalna temperatura do spania to. Oczywiście jeżeli pozwala na to stan powietrza za oknem. Wtedy komfort snu jest o niebo lepszy. Jeżeli nie możemy akurat wietrzyć z pomocą przychodzą nam designerskie oczyszczacze powietrza FÖRNUFTIG znacząco poprawiajace jego jakość. Dobrze jest postawić także rośliny. Wnętrza pełne roślin są nie tylko piękne i przytulne, obecność niektórych gatunków szczególnie korzystnie wpływa na powietrze, poprawiając jego jakość przez usuwanie niekorzystnych toksyn. Wsród gatunków, które oczyszczają znajdują się np. Begonia, Skrzydłokwiat czy Paprotka. Tym samym nie tylko wpiszemy się w panujący trend, ale również zadbamy o swoje zdrowie.

Oświetlenie w sypialni

Klimatyczne oświetlenie wspiera dobry sen. Nie może być zbyt jasno! Warto zasłaniać okna zasłonami, roletami lub żaluzjami, aby zbyt wcześnie rano nie budziło nas światło z zewnątrz. W IKEA dostępne są specjalne rolety zaciemniające TRETUR, FYRTUR czy FRIDANS w różnych szerokościach i kolorach. 

Lampki nocne powinny dawać delikatny, rozproszony blask, żeby nas nie raziły. Wtedy mogłyby nas rozbudzać. Światło daje sygnał do zahamowania produkcji melatoniny, która wpływa na zasypianie i jakość snu. Również używanie telefonu czy oglądanie telewizji przed snem może zaburzyć nasz dobowy rytm. Korzystanie z tych urządzeń daje nam za dużo bodźców wieczorem i nawet jeżeli zaśniemy to nie będzie to w pełni regenerujący wypoczynek. Dużo lepiej jest poczytać książkę, posłuchać muzyki czy się przewietrzyć. Spróbujcie dzisiaj przed snem posłuchać jednej z playlist stworzonych przez IKEA by ułatwić nam zasypianie.

Mam nadzieję, że namówiłam Was już do wprowadzenia zmian w Waszych sypialniach i niebawem Wasz sen będzie jeszcze lepszy! Małe zmiany to wielkie możliwości, a wprowadzone krok po kroku poprawią nasze samopoczucie w tych dziwnych czasach. Najważniejsze jest to, że nawet przy małym nakładzie środków i pracy można poprawić nasze otoczenie, żeby jeszcze lepiej nam służyło.

Wpis powstał we współpracy z IKEA, z którą możecie zaaranżować swoją wymarzoną sypialnię.

Przytulny salon na wiosnę

Wygląda na to, że tę wiosnę znowu „spędzimy w domu”. Nic więc dziwnego, że oprócz jedzenia w tej chwili najchętniej kupujemy przedmioty do domu. Takie, które mają umilić nam czas spędzony w 4 ścianach. Z badań wynika, że w trakcie pandemii nasze zapotrzebowanie na produkty home & living wzrosło aż o 40%. I wcale mnie to nie dziwi, sama mam ochotę uwić się sobie przytulne gniazdko i dołożyć brakujących artefaktów w mieszkaniu skoro jest to teraz dom, biuro, szkoła, siłownia i restauracja jednocześnie. 

Dom chyba nigdy nie miał takiego znaczenia jak w dzisiejszych czasach. Nie dość, że spędzamy w nim masę czasu, to jeszcze zastępuje nam większość dziedzin życia, które zostały nam brutalnie odebrane. Ograniczone do minumum rozrywki i możliwości relaksu poza domem musimy sobie teraz organizować w dużej mierze sami w domu. 

Psychologowie twierdzą, że w tych warunkach następuje coś, co nazywa się trendem kokonizacji, czyli chęcią odcięcia się od zewnętrznego świata, wypoczynku oraz ochrony swojej prywatności. Chcemy czuć się naszych domach bezpiecznie i odciąć się od natłoku informacji i niedobrych wydarzeń wokół. Tworzymy swoje enklawy, przyjemne przestrzenie, w których miło nam się spędza wolny czas i pracuje. Dążymy zatem do uaktrakcyjniania naszych wnętrz, dokupujemy rzeczy, które sprawiają, że są one nam w stanie wynagrodzić brak wyjść do restauracji, kin,  muzeów, siłowni, kosmetyczek czy salonów spa. 

Ja dałam się ponieść temu nurtowi już dawno temu, a teraz postanowiłam jeszcze trochę odgrodzić strefy w domu i z salonu stworzyć miejsce, które będzie mi się kojarzyło z odpoczynkiem. Jest to bardzo ważne, ponieważ u wielu z nas nastąpiło zatarcie się granic pomiędzy pracą, a domem. Bardzo ciężko jest więc zaplanować odpowiednio czas. Jeżeli rano pracujemy z komputerem na kanapie, popołudniu czytamy dokumenty w łóżku, a na callu siedzimy w spodniach od piżamy przy stole w jadalni, nie mamy tak naprawdę już miejsca, które jednoznacznie kolarzy nam się z relaksem. Nie mamy nawet poczucia, że musimy odpocząć, praca wypełnia każdy skrawek naszej przestrzeni (możliwe, że niektórzy mają na odwrót, a wtedy też koniecznie powinni stworzyć w swoim domu strefy!).

Tak więc, postanowiłam, że praca w salonie jest dla nas od dzisiaj zabroniona 😉 , a w tym miejscu powstanie przyjemne miejsce bez komputerów, telefonów i tabletów. Tylko przyjemne poduszki, koce, świece, kwiaty i zapachy. Kolory, na które postawiłam to przede wszystkim pastele, beże. One uspakajają i pozwalają głowie odpocząć tworząc jednocześnie harmonijną całość z wnętrzem. Wybierając spokojne i delikatne dodatki nie możecie iść złą drogą. 

Moje dodatki (poduszka, koc, talerz) pochodzą ze sklepu La Mania Home, jest to nowa linia marki- boho, którą znajdziecie tu . Świeca tu .

Do 10 kwietnia 2021 możecie skorzystać z kodu deerhome10 i obniżyć cenę koszyka o 10% 🙂

Małe wnętrze, duże możliwości. Jak urządzić małą kuchnię w bloku.

Większość z nas, jak się domyślam, mieszka w mieszkaniu w bloku. Zazwyczaj nie są to duże metraże. Kuchnia często jest aneksem w salonie – chociaż nie każdy ma możliwość wyburzenia ściany. Jednak jeśli już takie rozwiązanie się pojawia, nic w tym dziwnego, otwarta kuchnia powiększa przestrzeń wokół nas i czujemy się w niej dzięki temu bardziej komfortowo. Ten komfort wizualny i przestrzenny bardzo wpływa na nasze samopoczucie, pozwala lepiej się zrelaksować i ogólnie dobrze funkcjonować w naszym domu. To samo daje nam światło, a im mniej ścian w mieszkaniu, tym jaśniej się robi. Nic więc dziwnego, że polubiliśmy się z otwartymi przestrzeniami oraz aneksami kuchennymi i stały się one dla nas naturalnym widokiem we wnętrzach.

Im mniejsze mieszkanie, tym bardziej chcielibyśmy je wizualnie powiększyć i sprawić by nie przytłaczało. To pewne. Dlatego warto znać kilka trików i sposobów, aby wydobyć z niego to, co najlepsze. Jeżeli macie salon połączony z kuchnią oraz nie za wiele miejsca i chcecie aby pokój wyglądał schludnie i dobrze Wam się w nim odpoczywało to mam dla Was kilka rad. A jako przykład fajnej aranżacji z wykorzystaniem produktów z IKEA będzie kuchnia mojej siostry Marty.

Stosujcie jak najjaśniejsze kolory

Od dawna jestem zwolenniczką jasnych pomieszczeń i bardzo lubię jasne kuchnie i zabudowy. W małej kuchni warto pomyśleć o białej lub jasno-szarej. Jednak jest to kwestia gustu ponieważ ciemniejsze szczególnie lustrzane fronty również się sprawdzą w mniejszym metrażu nie pomniejszając optycznie całości.

Osobiście, starałabym się także, aby nie było w niej za wiele dodatków. Ładne, proste i schludne fronty 60” VOXTORP pięknie wtapiają się w otoczenie, mają wbudowane uchwyty, dzięki czemu unikamy dodatkowych elementów, które mogłyby sprawić, że w pomieszczeniu będzie się za dużo działo. Warto podkreślić również inne zalety uchwytów tego rodzaju: 

  • łatwo utrzymać je w czystości,
  • wyglądają modnie i nowocześnie,
  • fronty są gładkie – nic z nich nie ‘wystaje’, o nic nie zahaczymy,
  • wybór uchwytów mamy z głowy – nie musimy się o to martwić.

Fronty są także łatwe w utrzymaniu czystości i mają 25 lat gwarancji. System szafek METOD to świetny wybór do kuchni w małym mieszkaniu. Jest modułowy, dzięki czemu dopasuje się do każdego wnętrza i kieszeni😉 Dodatkowo, możemy sobie te szafki zaprojektować samemu dzięki narzędziu do planowania kuchni IKEA. Jest ono bardzo intuicyjne i jeżeli zrobimy to sami to na pewno przyniesie nam to wiele satysfakcji. Jeżeli natomiast nie mamy na to chęci, możemy skorzystać z usług planowania IKEA. Odwiedźcie Centrum Urządzania Wnętrz IKEA, gdzie krok po kroku przejdziecie od inspiracji po realizację Waszej wymarzonej kuchni.

Oświetlenie montowane pod szafkami

Jeżeli chcemy nie tylko oświetlić blat roboczy, ale również zachować optyczny porządek dobrze jest zamontować oświetlenie LED pod szafkami. Zaoszczędzamy miejsce oraz pieniądze, gdyż zużywa ono o 85% mniej energii i wystarcza na 25 razy dłużej niż tradycyjne żarówki. Oświetlenie MITTLED jest bardzo funkcjonalne, poprawia atmosferę w kuchni, daje miłe, a jednocześnie mocne (600 lumenów) światło idealne do pracy w kuchni. No i oczywiście nie zajmuje dużo miejsca. A przecież w małym mieszkaniu walczymy o każdy kawałek ściany i przestrzeni. Instalacja jest bardzo prosta, nie potrzebujemy do tego elektryka – listwy łączą się szeregowo na klik, co generuje mniej kabli niż przy innych rozwiązaniach. Jeżeli chcemy, możemy dobrać również pilota TRÅDFRI i sterować światłęm za jego pomocą albo za pomocą głosu lub aplikacji.

Minimalistyczny sprzęt

Do jasnej kuchni świetnie sprawdzi się czarny sprzęt. Doda jej charakteru, a jednocześnie jej nie przytłoczy. Świetnie sprawdzi się tu piekarnik EFTERSMAK, który ma minimalistyczny i lekki, ale designerski wygląd, a jednocześnie wszystkie potrzebne funkcje, by zaszaleć w małej kuchni 😉 Ma obszerne wnętrze i 5 poziomów pieczenia, dzięki czemu zapewnia ogrom miejsca na potrawy. Termoobieg szybko i równomiernie rozprowadza ciepło, można więc jednocześnie gotować i piec kilka potraw bez mieszania smaków. Jest bezpieczny dla małych pomocników – drzwi wyposażone w zabezpieczenie przed dziećmi, które można zdemontować, gdy dziecko urośnie. Piekarnik możemy dowolnie zamontować – w szafce wysokiej lub niskiej. Do piekarnika świetnie pasuje płyta indukcyjna MATMÄSSIG. Jest oczywiście bardzo minimalistyczna i wtapia się pięknie w blat sprawiając, że wszystko wygląda schludnie. Nawet przyciski są bardzo delikatne. Ma oczywiście również wszystkie podstawowe funkcje oraz 2 pola o zwiększonej mocy. Jeżeli nasz aneks kuchenny jest bardzo widoczny w salonie, kolejnym bardzo dobrym posunięciem jest wstawienie lodówki do zabudowy. Zachowujemy dzięki temu prosty wygląd szafek w kuchni. Lodówka to jednak spory sprzęt i w małej kuchni będzie się bardzo odznaczał. W mieszkaniu mojej siostry został wstawiony model RAKALL i jest bardzo z niego zadowolona.

IKEA. Jak urządzić małą kuchnię w bloku

Z takim zestawem sprzętów nic nie może pójść źle. Pasuje do każdych frontów i absolutnie nie będzie się rzucał w oczy, gdy mamy w planie odpoczynek w salonie z widokiem na kuchnię.

Zlewozmywak pod oknem

Jeżeli mamy małą kuchnię, ale dysponujemy oknem to fajnym rozwiązaniem jest wstawienie zlewozmywaka właśnie pod oknem. Fajnie doświetlimy sobie naturalnym światłem miejsce do zmywania. Nie oszukujmy się – nie jest to najprzyjemniejsza czynność, a obserwowanie widoków lub sąsiadów, o ile są ciekawi ;), może nam ją trochę uprzyjemnić. Moja siostra wybrała do swojej białej kuchni czarny zlew wpuszczany z kompozytu kwarcowego (KILSVIKEN, dostępny w kilku rozmiarach) oraz czarną baterię kuchenna z metalu BOSJÖN. Po roku stosowania wyglądają nadal jak nowe! Świetnie współgrają z innymi czarnymi sprzętami, dzięki czemu sprawiają wrażenie porządku w kuchni. Bateria ma 10 lat gwarancji oraz mechanizm pomagający oszczędzać wodę oraz energię dzięki wbudowanemu perlatorowi. Jest bardzo wygodna w użytkowaniu, ma uchwyt u góry dzięki czemu nie roznosimy wody przy włączaniu lub wyłączaniu. Zlewozmywak to 25 lat gwarancji oraz idealny wymiar do małych kuchni. Ma jedną komorę, ale jak widać zmieścił również bez problemu ociekacz GRUNDVATTNET. Wszystko wygląda bardzo czysto i porządnie.

Więcej na temat aranżacji kuchni z oknem znajdziecie na stronie IKEA

Elegancki blat nawiązujący do salonu

Żeby kuchnia ładnie prezentowała się w salonie, trzeba jej jeszcze prostego, ale eleganckiego blatu. Marta wybrała model EKBACKEN, który fajnie współgra z salonem oraz stolikiem kawowym z marmuru. Fajnie jak aneks kuchenny nawiązuje do pokoju dziennego, bo jest poniekąd jego częścią. Warto wybrać taki jeden element wspólny i tu jest to wzór marmuru. W ofercie IKEA znajdziecie również blaty kuchenne EKBACKEN czy SÄLJAN, które pasują do stołów MARIEDAMM. Ale jeżeli macie np, pomieszczenie w stylu loftowym może to być beton albo metal, w przypadku stylu boho rattan, a w stylu skandynawskim np. drewno lub kamień. Wszystko zależy od Waszej fantazji.

Wracając do blatów w tej kuchni to jest to bardzo trwały laminat, którego nie zniszczą tłuszcz i zalanie. Będzie pięknie wyglądał latami. Można dobrać do niego również osłonę ściany w tym samym wzorze i Marta ma to w planie.

Dodatki, które dodadzą charakteru

W przypadku małej minimalistycznej kuchni fajnie dobrać kilka charakterystycznych dodatków. Mogą również nawiązywać do naszego salonu, ale nie muszą. Tutaj mamy do czynienia z blatem w kształcie listery L, więc na bocznym blacie możemy zaszaleć nawet z większymi dekoracjami typu plakaty. U Marty znalazły się również dodatki zrobione z drewna (fajnie ocieplają) – młynki z ceramicznym mechanizmem INTRESSANT, deski do krojenia i serwowania FASCINERA oraz pojemnik na sztućce z bambusa VARIERA. Dodatków nie może być jednak zbyt dużo, bo zagracą nam blaty, które są na wagę złota w małej kuchni. Postawmy na mniej, a takie, które się wyróżniają.

Kuchnia, którą Wam pokazałam to przestrzeń prosta, ale przyjemna i wyjątkowa dzięki dodatkom. Dzięki minimalistycznej formie pięknie wtapia się w salon, a dzięki bieli również go optycznie powiększa. Jest to bardzo ważne, gdy kuchnia jest otwarta na pokój dzienny i oglądamy ją codziennie nie tylko podczas gotowania, ale również w trakcie relaksu na sofie. Ta aranżacja jest bardzo czysta i nawet jeżeli zostanie tam trochę niepozmywanych naczyń lub rozsypanej kawy to nie będzie nam to przeszkadzało wizualnie.

Pamiętajcie, że jeżeli chcecie zaplanować swoją przestrzeń lub dokonać mniejszych zmian to zakupów w IKEA możecie dokonać również przez stronę ikea.pl lub przez aplikację bez wychodzenia z domu 🙂 

Wpis powstał przy współpracy z IKEA.

Stół wigilijny

Aranżacja stołu wigilijnego to moja ulubiona blogowa tradycja. Są to najmilsze zdjęcia w roku, więc nie mogło ich u mnie zabraknąć. Te święta będą inne niż co roku, ale chciałabym żeby mimo wszystko były piękne i niezapomniane. Tym razem miałam przyjemność użyć zastawy i dodatków marki Duka, które już Wam częściowo pokazywałam na Instagramie. Urzekły mi totalnie i już nie mogę się doczekać aż moja tegoroczna aranżacja doczeka się premiery w Wigilię. Jak Wam się podoba? 

Wpis powstał we współpracy z marką Duka.

Najważniejszy sprzęt w domu

Wymiana lodówki w naszym mieszkaniu chodziła za nami od dawna. Nasz stary sprzęt strasznie hałasował, był już bardzo wysłużony, a co najgorsze nie mieścił tyle, ile potrzeba było 4 osobowej rodzinie. Gotujemy praktycznie codziennie, często po dwa dnia, a trzech chłopaków w domu pochłania olbrzymie ilości jedzenia. Miałam już dość kombinowania co gdzie upchnąć, żeby wszystko się zmieściło. Zwłaszcza, że nastały czasy pandemiczne i trzeba było ograniczać wyjścia do sklepów. Tylko jak zrobić zapas, skoro lodówka i zamrażarka ma bardzo ograniczoną pojemność? Za małą. Byłam już delikatnie mówiąc zmęczona tą sytuacją. 

Wtedy stał się cud (bo inaczej tego nie mogę określić) i dostaliśmy  najnowszy model lodówki marki Samsung z linii Grand+ który już po przeczytaniu charakterystyki produktu wydawał nam się znakomicie dostosowany do naszych potrzeb. A teraz mogę Wam już powiedzieć jak sprawdził się w użytkowaniu, bo stoi u nas od jakiegoś czasu 🙂 

Jakie są moje spostrzeżenia? 

Lodówka pracuje bardzo cicho przy niskim zużyciu energii 

Jest to dla mnie bardzo ważne, bo stoi bezpośrednio przy stole w jadalni. W tym miejscu często pracujemy, odrabiamy lekcje. W tym czasie potrzebujemy ciszy i skupienia. W lodówce zastosowano kompresor Digital Inverter, który automatycznie dostosowuje prędkość do zapotrzebowania na chłodzenie. Wydatkowanie energii jest zgodne z przepisami, które wejdą w przyszłym roku. Tak jak wspomniałam urządzenie jest przy tym bardzo ciche, głośność to zaledwie 35dB. 

Mamy więcej miejsca do przechowywania 

W lodówkach Samsung z linii Grand+ zastosowano innowacyjną technologię SpaceMax. Dzięki niej mamy więcej miejsca w środku. Cieńsze ścianki pozwoliły na zwiększenie jej objętości przy zachowaniu wymiarów zewnętrznych. Jakiś czas temu zrobiliśmy ogromne zakupy i zmieściły nam się bez problemu, bez upychania, wkładania jednej miski na drugą. Jestem spokojna o święta, już nie będą musiała wystawiać potraw czy ciast na balkon, wszystko się zmieści. Również szuflady na owoce i warzywa są bardzo pojemne, a ta większa dolna nie jest przedzielona i mieści ich na prawdę dużo. Jesienią dostajemy duże ilości cukinii i dyni od teściów i w tym roku pierwszy raz nam wszystko się zmieściło! W lodówce mamy także półkę na napoje, na której można w razie potrzeby trzymać inne produkty oraz składaną półkę po środku. Dzięki niej, w razie potrzeby wstawimy większe garnki czy nawet butelki, które nie zmieszczą się na półce na napoje. W razie większej imprezy albo po prostu chęci schłodzenia latem dużego dzbanka lemoniady myślę, że sprawdzi się świetnie.

Świeżość na dłużej 

Moje ostatnie wiosennych zakupy z dostawą (w czasie pierwszej fali pandemii), skończyły się tym, że przez przypadek zamówiłam 2 kg ogórków zamiast 2 sztuk. Wyszło ich 8 i nie udało mi się ich upchnąć do lodówki. Musieliśmy je zjeść w 2 dni. Gdybyśmy już wtedy mieli nową lodówkę od Samsung to nie dość, że spokojnie zmieściłyby się w szufladzie to jeszcze dłużej zachowałyby świeżość dzięki specjalnym komorom świeżości. Szuflada z kontrolą wilgotności sprawie, że owoce i warzywa zachowują jędrność, zapach i smak na dłużej. Urządzenie zapewnia owocom i warzywom optymalne warunki przechowywania, dzięki czemu pozostają kruche, soczyste i świeże. Teraz, gdy staramy się jak najrzadziej chodzić do sklepów, ta funkcja jest niezbędna. Dodatkowo mamy komorę zero, która może być używana jako jedna przestrzeń lub dwie odrębne o różnych temperaturach. Czyż to nie jest genialne? Lewa strona jest chłodniejsza, dzięki czemu trzymając tam mięso i owoce morza, dłużej zachowujemy ich świeżość. Prawa sprawdzi się przy warzywach i owocach. Czyli mamy dodatkową przestrzeń na zieleninę, której ze względu na ograniczanie mięsa jemy zdecydowanie najwięcej. 

Piękny, minimalistyczny design 

Lodówka wygląda na prawdę ładnie. Nie ma wystających elementów, jedynie mały wyświetlacz z temperaturą, który włącza się tylko wtedy, gdy tego chcemy 🙂 Jej minimalizm idealnie wpasowuje się w nasze poczucie estetyki. Drzwi oraz tył urządzenia są płaskie, a uchwyty schowane. Sprawia to, że bardzo łatwo jest ją umyć, a cewki i kable pokrywa całkowicie gładka powłoka Clean Back. Dzięki niej wszystko wygląda schludnie, a dodatkowo zapewnia dłuższą wytrzymałość urządzenia, gdyż zapobiega gromadzeniu się kurzu wokół elementów lodówki i zabezpiecza je przed uderzeniami. Generalnie, lodówka pasuje do większości stylów kuchni, gdyż jest bardzo minimalistyczna i nie rzuca się w oczy. Wygląda jak piękny mebel w kuchni. W środku również jest świetnie wykonana, delikatne detale (np. motyw gwiazdek na bocznych półkach) dodają jej charakteru.

Technologia no frost 

Zamrażarki nie trzeba odmrażać, gdyż szron się w ogóle nie osadza. Cieszy nas to bardzo, gdyż zawsze był to dodatkowy obowiązek, na który nie wystarczało nam czasu. Zwłaszcza teraz, gdy dzieci są w domu i czas się niemożliwie kurczy.

Wspiera życie w duchu less waste 

W domu bardzo staramy się dokonywać przemyślanych i mądrych wyborów. Kupować zdrowe jedzenie, nie marnować go przede wszystkim. A także wybierać urządzenia, które nie marnują niepotrzebnie energii. Lodówka Samsung Grand+ zapewnia to wszystko. Ryby i mięso, które kupujemy od lokalnych sprzedawców lub w sieciach handlowych dłużej zachowują świeżość dzięki specjalnej komorze 0 stopni, nie musimy ich przerabiać od razu. Wystarczają na dłużej, a ja nie muszę codziennie biegać po zakupy. Tak samo z owocami i warzywami, które jemy w dużych ilościach każdego dnia. Wcześniej biegałam do warzywniaka co drugi dzień, teraz mogę przechowywać zieleninę dużo dłużej bez utraty jędrności. A lodówka jest bardzo energooszczędna. Wybór sprzętów do domu to najczęściej mega wyzwanie. Zwłaszcza lodówki. Jest to sprzęt, który ma bardzo ważną rolę, jest „odpowiedzialny” poniekąd za to co jemy. Odpowiednie chłodzenie może przedłużyć trwałość naszego jedzenia, dzięki czemu nie będzie się ono tak łatwo marnować. W dzisiejszych czasach, kiedy zasoby się kurczą, a my mamy coraz mniej czasu musimy absolutnie brać pod uwagę to, jaki sprzęt wybieramy. Dobrze dobrany pomoże zaoszczędzić nam czas i pieniądze i jednocześnie cieszyć pięknym wyglądem. Z żadnej z tych cech nie musimy rezygnować.

Materiał powstał ze współpracą z firmą Samsung.

Moja ulubiona dekoracja ścian- galeria plakatów

Galerie z plakatami zmieniają się u nas jak w kalejdoskopie, to chyba najczęściej (oprócz świeżych kwiatów oczywiście) wymieniana dekoracja. Moja ulubiona! Nic tak nie cieszy oczu jak nowe obrazy na ścianie, dlatego minimum raz na sezon zmieniam wszystkie. Dobieranie kolorów, wzorów, ram, dopasowywanie wszystkiego jest dla mnie jak najlepszy relaks. I nie wyobrażam sobie nie mieć takiej galerii w domu.

Postery to efektowna ozdoba i stosunkowo niewielkim kosztem można szybko zmienić wygląd pomieszczenia. Możemy poczuć się prawie jak po remoncie, ja po każdej zmianie czuję się jak w nowym domu! A wybór plakatów jest obecnie ogromny i każdy znajdzie „swoje” ideały.

Już od bardzo dawna jestem wierna marce Desenio i kiedy jakiś czas temu zaproponowano mi, abym była częścią #deseniofamily to prawie spadłam z krzesła 😉 Czy może być większa radość dla plakatowego freeka? Nie sądzę! Chciałabym pokazać Wam w tym wpisie dwie galerie, które powstały u mnie w ostatnim czasie (jesienna i zimowa) oraz przypomnieć kilka moich ulubionych z tego roku 🙂

A teraz coś super dla Was- z okazji Black Week mam dla Was kod rabatowy DEERHOME40, który daje Wam 40% zniżki na plakaty Desenio (nie dotyczy ram, serii handpicked/personalizowane). Kod jest ważny do czwartku 26 listopada! Enjoy 🙂

A tutaj więcej inspiracji dla Was. Zebrałam kilka moich ulubionych galerii z tego roku:

Wpis powstał we współpracy z Desenio.

Jak zaaranżować dodatki w stylu Glamour

Jak powszechnie wiadomo dodatki robią wnętrze. Dzięki temu, że postawimy na detale łatwiej jest nam je szybko wymienić kiedy nam się znudzą, podkręcić pomieszczenie, które wydaje nam się nudne czy niskim kosztem podążać za trendami. Co więcej, myślę, że nawet styl wnętrza możemy zmienić takim sposobem. Wystarczy prosta i ponadczasowa baza, dodatki w interesującym nas stylu i możemy poeksperymentować z różnymi stylami. Proste wnętrze możemy przearanżować na boho, glamour czy styl skandynawski. Detale nam to umożliwią.

Ja bardzo lubię eksperymentować z dodatkami, przestawiać, zestawiać, przenosić…lubię eklektyzm, trochę pomieszać i nie martwić się o konwenanse. Dom to nie muzeum, ma być hmm domowo i wygodnie, a zarazem cieszyć jednak trochę oko. Ma być dużo przyjemnych poduszek, kocy, wazonów na suszone wiechecie, kubków na ulubioną herbatę i gdzie nogi ułożyć po ciężkim dniu. Musi być miękki dywan, żeby o poranku nie zrobić kroku na lodowatą podłogę, wygodny fotel, żeby móc zatopić się w ulubioną lekturę, lampiony, które stworzą atmosferę i kosze na ulubione czasopisma

Ostatnio podjęłam wyzwanie Pepcopl i udekorowałam mieszkanie w stylu glamour black & white. I wyszło świetnie! W Pepco znajdziecie ogromny wybór akcesoriów do domu w niskich cenach i jestem przekonana, że każdy z Was znajdzie tam coś dla siebie. W najnowszej kampanii Glamour dostępne są m.in. piękny, pikowany puf (ten pokochały moje dzieci!), tekstylia w odcieniach black&white, świece, ramki, a także praktyczne kosze i pudła do przechowywania. Na te ostatnie zawsze żal mi pieniędzy, ale tutaj Wasze konto bankowe nie ucierpi. 
Dajcie znać czy coś i Wam się spodobało!

Więcej inspiracji znajdziecie na inspiracje.pepco.pl !

Najfajniejsze wazony sezonu (według mnie ;))

Wazony to zdecydowanie moja słabość, tak samo jak kwiaty zresztą. Dotychczas  moimi ulubionymi były te od Lyngby, ale ostatnimi czasy jest tyle pięknych modeli w sklepach, że zdradziłam je na rzecz kremowych z Hm home i Ferm Living. Są ozdobami same w sobie i świetnie wyglądają nawet bez pachnącego wkładu 🙂  Tak na prawdę są w ostatnich sezonach bardziej rozchwytywanym dodatkiem niż poduszki czy kubki. U mnie nie ma półki bez wazonu 🙂

Pamiętajcie, że jesienna chandra to nie przelewki i trzeba sobie teraz w domu jakoś przestrzeń zorganizować, bo niebawem trochę tu posiedzimy 😉 Jeżeli trudno u Was o ciągłość ze świeżymi kwiatami to koniecznie sprawcie sobie suchy bukiet albo jakieś trawy, widziałam nawet w kwiaciarni takie kolorowe 🙂

Dajcie znać czy któryś z nich już macie albo Wam się spodobał!

IMG_7234 2

  1. Kremowe wazony w dwóch rozmiarach tu
  2. Brązowy wazon z motywem twarzy tu 
  3. Wazon z uszami tu
  4. Wazon w kształcie litery U tu
  5. Prosty biały wazon z plisami tu
  6. Kremowy obły tu 
  7. Wazon w kształcie dłoni tu
  8. Wazon z motywem twarzy z kroplą koloru tu
  9. Falowany tu
  10. Wazon w kształcie ludzkiego serca tu 
  11. Wazon w usta tu
  12. Wazon z twarzą tu
  13. Wazon w kształcie maliny tu 

Łazienkowe inspiracje

Myśląc o łazience wyobrażam ją sobie zawsze w wersji black and white. Od zawsze uważałam, że podstawa, czyli kafle i sprzęty muszą być minimalistyczne, bez zbędnych dodatków i udziwnień. Tylko wtedy mamy super fundament do stworzenia czegoś ponadczasowego, co nam się nie znudzi za 3 lata. Umówmy się, remont łazienki to koszmar i nie chciałabym go przechodzić z dziećmi w domu. W starym domu mieszkamy już prawie 8 lat i nadal uważam, że kafle w wersji b&w to był strzał w 10! Szafkę czy dodatki, a nawet kolor ścian zawsze można zmienić i nadać jej nowy styl i charakter. Natomiast materiały stałe to coś w co trzeba zainwestować czas i pieniądze i wybrać mądrze monochromatycznie 🙂

W nowym mieszkaniu też planujemy pójść tym torem i zagrać dodatkami. Ładne lustra, lampy, półki itd. Chciałabym dzisiaj pokazać Wam mniejszą łazienkę, która jest częścią naszej sypialni i będzie od niej oddzielona szklaną ścianką. Było to moje marzenie wnętrzarskie od dawna. Podobnie jak wanna wolnostojąca i okno obok. Wszystko udało się nam w taki sposób zaaranżować. Oczywiście dokładny wpis zrobię jak już wcielimy w życie nasz projekt, ale chciałam Wam pokazać mniej więcej do czego dążymy 🙂

Inspiracje:

Źródło tu i tu

Zrzut ekranu 2020-06-8 o 13.07.00

Źródło tu

Źródło tu

Zrzut ekranu 2020-06-8 o 13.31.46

Źródło tu

IMG_1930

A tu wizualizacje, które wykonała dla nas Meblościanka Studio:

 

Jak Wam się podobają takie proste łazienki?