Zmiany w życiu od kuchni

Poranek. Starszy syn wstaje i zmierza jak zwykle do kuchni napić się wody. Patrzę kątem oka, zawsze uwielbiał gazowaną, ale tym razem nalewa z nowej baterii. Widać, że samo nalewanie daje mu radość. Aż sama się do siebie uśmiecham, kolejny krok ku dobrym, ekologicznym nawykom. W ostatnim czasie temat bardzo zaprząta moją głowę bardziej niż wcześniej. Dopiero obrazki zalanego plastikiem oceanu i ponure wizje dokąd zmierza globalne ocieplenie otworzyły mi szeroko oczy. Nie chce takiego świata dla moich dzieci. Wizja jak bardzo nasze nieodpowiedzialne życie zniszczy planetę jest dla mnie nie do przyjęcia. Chcę żyć lepiej.

Kilka dni temu pozbyliśmy się plastikowego, ogromnego dzbana filtrującego (który psuł mi całą wizję ładnej kuchni i ciągle przeszkadzał), a na jego miejsce pojawia się najpiękniejsza bateria kuchenna, która sama filtruje wodę- Vital od Franke. Posiada system filtracji kapsułkowej, czyli wymienny filtr z węglem aktywnym. Do dzisiaj nie mogę uwierzyć jak działa to maleństwo, jakby na przyczepkę do baterii w zlewozmywaku, a sprawia, że dzieją się cuda! System został opracowany w Szwajcarii, a technologia bazuje na naturalnym procesie chemicznym. Woda przepływa przez filtr wstępny i pozbywa się większych cząsteczek, w następnym specjalna membrana usuwa to co mniejsze, a także bakterie! W ostatniej fazie działa wspomniany węgiel. Usuwa zanieczyszczenia te rozpuszczone w wodzie, jak i nie. Pokażę Wam jak to wygląda:

Jak zapewne wiecie picie wody jest fundamentalną zasadą nie tylko życia, ale również dbania o zdrowie i sylwetkę. Zaleca się przyjmowanie nawet do 3 litrów dziennie, a absolutne minumum to 1litr na 30kg masy ciała. Nie jest to niestety takie proste, żeby wyrobić w sobie ten dobry nawyk. Ja często o tym zapominałam i na koniec dnia okazywało się, że mój bilans dzienny jest o wiele za niski. Teraz przechodząc przez kuchnię tylko spojrzę na baterię i od razu mi się przypomina, że czas na szklaneczkę. Jest to idealny sposób, żeby stało się to dla nas rutyną.

Dzięki filtrowi w baterii Vital mamy 500l orzeźwiającej wody zdatnej do picia, z której pozbyliśmy się praktycznie wszystkich bakterii i wirusów (ponad 99%), bez rdzy i osadów, bez mikrocząsteczek plastiku i pestycydów, o super smaku i zapachu (już testowane przez naszą rodzinę!). Osobiście muszę przyznać, że mnie to fascynuje. Ta bateria to czyste złoto. Jest łatwa w obsłudze, mega łatwa w montażu (przez mojego męża, oczywiście nie przeze mnie ;)), o wymianie filtra informuje dioda (pali się wtedy na czerwono), oszczędza miejsce na blacie i w dodatku wygląda obłędnie. Do niego dobraliśmy jeszcze zlewozmywak ceramiczny, w czarnym macie (link podam Wam na dole), który jest odporny na uderzenia. Chyba nie muszę Wam wspominać, że po jej instalacji znowu pokochałam naszą wysłużoną kuchnię!

Zapewne zauważyliście, że cechy wizualne są dla mnie bardzo ważnym kryterium wyboru. Ja nie idę na kompromisy jeżeli chodzi design, każdy dodatek wybieram wiele dni, musi być dokładnie taki, jaki sobie wymarzę. Bateria Vital spadła mi z nieba, nie dość, że jest minimalistyczna i elegancka, to jeszcze pasuje praktycznie do każdego wnętrza (są dwa kolory do wyboru- czarny i chrom). Mam wrażenie, że zmieniła naszą kuchnię nie do poznania. To tylko dowodzi kolejny raz, że detale tworzą wnętrze, a małe zmiany wystarczą by ożywić otoczenie. Możecie mieć najtańsze szafki w kuchni, które będą wyglądały jak z najdroższego sklepu dzięki pięknej baterii, zlewozmywakowi oraz np. wyjątkowym uchwytom. Na pewno Was nie zdziwi, że baterie Franke Vital otrzymały prestiżową nagrodę Red Dot za piękny design oraz nagrodę Dobry Wzór, przyznawaną przez Instytut Wzornictwa Przemysłowego.

Bardzo się cieszę, że udało się wprowadzić tę małą/wielką zmianę w naszym domu. Już od dłuższego czasu wspólnie działamy, żeby żyć bardziej ekologicznie. Oprócz filtrowania wody
(i rezygnacji z butelek jednorazowych), ograniczamy niezdrowe i przetworzone jedzenie i przede wszystkim staramy się żyć w trybie less waste, nie używamy toreb foliowych i innych opakowań plastikowych, staramy się kupować ubrania od marek odpowiedzialnych społecznie czy oddajemy kapsułki od kawy do recyclingu. Nasze dzieci są z dnia na dzień coraz bardziej świadomymi konsumentami i włączają się w nasze działania. Może nie jest jeszcze idealnie, bo nadal ciężko mi znaleźć dobre kosmetyki w ekologicznych opakowaniach czy odmówić synom kolejnej saszetki Zingsów, ale staramy się i małymi krokami stajemy się łaskawsi dla Matki Ziemi.

Bateria z filtrem to świetne rozwiązanie- ekologiczne, genialne w swej prostocie, zajmuje mało miejsca i świetnie filtruje wodę dzięki jedynej takiej zaawansowanej szwajcarskiej technologii. Kwestie wizualne pozostawiam Wam do oceny. Mnie zachwyciła i w parze ze zlewozmywakiem tej samej marki nasza kuchnia zyskała nowe życie, czuję się jakby była „brand new” 😉

 

Do metamorfozy kuchni wykorzystałam:

  • Zlewozmywak Mythos MTK 610-58 Fraceram tu
  • Bateria Vital z filtrem kapsułkowym tu
  • Blat Egger kolor Dąb Halifax naturalny

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.