Dlaczego lubimy siedzieć na balkonie

Zdarza mi się często jeździć do Warszawy i zawsze wtedy śpię u znajomych (dzięki Karolina i Tomek!). I każdy, absolutnie każdy wieczór kończy się długimi rozmowami na balkonie. Kiedy ma się dzieci wyjście na pizzę czy kawę nie jest już takie proste. A balkon? Jest to takie miejsce, które niby jest w domu, a jednak trochę poza nim. Niby odgrodzone od świata, a jednak daje poczucie bycia wśród ludzi. Słyszymy z niego odgłosy świata-rozmów, psów, ptaków, owadów…czujemy się tak jakbyśmy wyszli, a przecież nadal mamy szczyptę prywatności-jesteśmy w domu.
Kocham oglądać letnie zielony balkony. Są wtedy jakby częścią miasta, podwórek, ulic. Wychodząc na nie jesteśmy już tam, gdzie są inni ludzie, a wcale nie musimy zakładać butów. Obserwujemy sąsiadów, którzy śmieją się przy popołudniowej herbacie czy wyprowadzają w laczkach psa na spacer. Jesteśmy w stanie na maksa skupić się na tym, co nas otacza. Nie rozprasza nas widok nieumytych kubków i nieuprzątniętych zabawek. Jesteśmy tu i teraz, żyjąc tym, co nas otacza.
Oczywiście na balkonie nie sposób siedzieć niezauważonym. A to trzeba się przywitać z Kasią spod dwójki (buziaki Kasia!), a to porozmawiać z Kamilą spod dwudziestki (buziaki Kamila :*), ale jednocześnie jakaś doza prywatności zostaje zachowana. Możemy wyjść w szlafroku i turbanie, a nawet rozłożyć się w stroju kąpielowym na wygodnym fotelu. Sąsiedzi może i to zauważą, ale przyglądać się nie wypada 😉 A gdyby ktoś przypadkiem zobaczył to i owo to mamy zawsze wyjście z sytuacji-szybki skok do mieszkania. Pogawędki na balkonach to już codzienny rytuał. Spotkanie z sąsiadem zza ściany nigdy nie było prostsze. Wymiana uprzejmości to nie wszystko, nagłe spotkanie z sąsiadem na balkonie może zaowocować cennymi informacjami z cyklu gdzie są najkrótsze kolejki do alergologa czy sprzedają najpiękniejsze maliny.
Inna sprawa to konsumpcja na balkonie. Każdy dobrze wie, że jedzenie najlepiej smakuje na powietrzu. W przypadku braku możliwości piknikowania nad jeziorem albo w ogrodzie polecam z całego serca spożywanie posiłków w gronie rodzinnym na balkonie. A z doświadczenia Wam powiem, że i napoje cudownie chłodzą i smakują w ciepłym dzień na mieszkaniowym cypelku. Możecie do tego celu przygotować lemoniadę w karafce (link do karafki), a serwować ją w pięknych kieliszkach.
Balkon to może być namiastka prawdziwego ogrodu w mieście. Hodujecie zioła, warzywa czy pelargonie? To może przynieść Wam naprawdę dużo satysfakcji. Odpowiednio zaaranżowany tarasik może zmieścić sporo roślinek i stać się przydomową grządką. Dbanie o nią i podlewanie to dla niektórych dobra forma odstresowania.
Balkon może być znakomitym sposobem na pokazanie światu swoich preferencji estetycznych. Możliwość indywidualizacji swojej przestrzeni daje prawdziwe pole do popisu. W dzisiejszych czasach betonowych osiedli chcemy i możemy się wyróżniać. Girlandy świetlne, lampiony, świece , koce i poduszki dodatkowo dadzą Wam tyle przytulności, że nie będziecie chcieli wracać do domu 😉 I do tego Was namawiam! Miejcie piękne balkony i spędzajcie na nich miło czas.

Do aranżacji użyłam:

Meble balkonowe tu

Lampiony tu

Dekoracyjne lampki led tu

Karafka tu

Kieliszki tu

Koc bambusowy tu

Poduszka tu

Świeca zapachowa tu

Szklany świecznik tu

Wpis powstał we współpracy ze sklepem BRW.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.