W zdrowym ciele zdrowy duch

Mens sana in corpore Sano. W zdrowym ciele zdrowy duch. Słowa po raz pierwszy pojawiające się satyrach rzymskiego poety  Juwenalisa stały się dzisiaj aktualne jak nigdy wcześniej. Świadomość społeczna dotycząca żywności i jej produkcji chyba już dawno nie była tak duża. I to w momencie, w którym ilość przetworzonej i niezdrowej żywności, o ironio, zalewa wręcz rynek.

Ile razy uświadomiony człowiek staje przed dylematem jeść czy nie jeść. Poddać się chęci pożarcia opakowania cukierków z syropem fruktozowym albo ciasteczek z olejem palmowym? Czy upocić się w kuchni w procesie tworzenia ulubionej szarlotki? Tak, dzisiejsze czasy zdecydowanie obfitują w decyzje o sporym wpływie na nasze zdrowie i kondycję. Wiedzieliście, że wyżej wspomniany olej to źródło wysoko nasyconych kwasów tłuszczowych, które podnoszą poziom cholesterolu? Natomiast proces jego zbioru szkodzi środowisku poprzez dewastacje lasów deszczowych? Sprawia to, że np. Indonezja urosła do trzeciego kraju na świecie pod względem emisji dwutlenku węgla. Znajduje się on niestety w większości słodyczy, to samo tyczy się syropu fruktozowego, który powoduje zaburzenia w metabolizmie i jest uważany za epidemię otyłości w naszym społeczeństwie. Powoduje bowiem zaburzenia odczucia głodu i sytości.

Dobre wybory to zatem kroki ku witalności i dobremu samopoczuciu, ale również ku ochronie środowiska naturalnego. Bierzemy odpowiedzialność za siebie i innych.

Ostatnio bardzo doceniłam gotowanie na parze. Jest to najzdrowsza metoda obróbki żywności, która pozbawia dania najmniejszej ilości wartości odżywczych.  Czy wiecie, że gotując warzywa w wodzie tracą one do 70% witaminy B oraz C, a także duże ilości witaminy A oraz E? Przy gotowaniu na parze straty te wynoszą do 30%. Różnica jest dość znaczna. Dodatkowo, podczas gotowania na parze temperatura może osiągać nawet do 120 stopni, w wodzie jedynie 100 stopni. Para natomiast wydobywa z produktów naturalnie występującą w nich sól. Nie musimy ich więc już solić. Warzywa są sprężyste, jędrne i zachowują swój naturalny smak i kolor. Gotując w wodzie łatwo jest je rozgotować, przez co stają się niesmaczne i tracą na wyglądzie. Na parze bardzo dobrze jest gotować mięso i ryby, jest to również najzdrowszy sposób ich przygotowania, są lekkostrawne i zawierają o wiele mniej tłuszczu niż smażone i pieczone mięsiwa. Z sukcesem można również gotować różne odmiany ryżu, dzięki czemu będziemy cieszyć się ich niesamowitym, naturalnym smakiem.

Wkład do gotowania na parze STABIL dostosowuje się wielkością do garnka, przez co ciepło nie ucieka. Możemy przygotowywać jednocześnie wiele potraw na raz, dzięki czemu oszczędzamy czas i energię. Wszystkie naczynia do gotowania IKEA są energooszczędne. Ja przygotowałam w jednym czasie szparagi na obiad i bób na deser 😉 Przypinana rączka to dodatkowy atut. Gdy nasze potrawy są już gotowe, a wkład się nagrzeje, przypinamy uchwyt i bez problemu możemy wkład z zawartością wyciągnąć z garnka. Oprócz tego naczynie zajmuje niesamowicie mało miejsca, jest ładnie i porządnie wykonane i można je bez problemu postawić na stole nawet, gdy mamy gości.

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Nie wiem jak Was, ale mnie gotowanie na parze wciągnęło bez reszty, zwłaszcza teraz, kiedy lato rozgościło się u nas na dobre i przydałoby się jeszcze trochę zadbać o sylwetkę. A jeżeli nadal nie macie pomysłu na dzisiejszy  obiad to polecam Wam makaron z krewetkami, szparagami, czosnkiem i tartym parmezanem. Niebo w gębie!

Aby go przygotować będziecie potrzebowali:

– 12 sztuk krewetek królewskich

– 6-7 zielonych szparagów

– ok. 200gr makaronu, u mnie grube wstążki z dodatkiem szpinaku

– tarty parmezan (wedle uznania)

– 2 ząbki czosnku, 2 łyżki oliwy, sól, pieprz

– Krewetki opłukać i podsmażyć przez 2 minuty z każdej strony, na pogrzanej oliwie z wciśniętym czosnkiem (krewetki można wcześniej obrać, ja zostawiłam w całości). Posolić i popieprzyć do smaku.

– makaron ugotować all dente z odrobiną soli

– w szparagach ułamać zdrewniałe końce, umyć i ułożyć na wkładzie do gotowania na parze. W garnku ugotować wodę tak, aby nie stykała się z wkładem. Szparagi gotować all dente.

– makaron wrzucić do krewetek, wymieszać. Dodać pocięte szparagi oraz obficie posypać parmezanem. Smacznego!

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

2 myśli na temat “W zdrowym ciele zdrowy duch

Dodaj komentarz