Letnie uniesienie

W tym roku gorąca pogoda zaskoczyła mnie niczym śnieg drogowców  w październiku. Nie wiem jak Wy, ale co roku obiecuję sobie, że w tym roku na lato będę już szczupła jak fasolka szparagowa. Niestety, co roku kończy się tym samym. Nigdy nie jestem na tyle chuda, na ile sobie obiecywałam i nigdy nie latam w szortach jak sarenka. Stawianie sobie nierealnych celów (tak jeszcze w czerwcu wierzę, że jakimś cudem uda mi się w lipcu wyskoczyć w bikini) nierzadko doprowadziło mnie na skraj szaleństwa, a poczucie winy z powodu zjedzonej połowy czekolady nie pozwalało spać po nocach. I choć staram się ćwiczyć dość regularnie to jednak właściwa dieta to 80% sukcesu.

Lato obdarza niesłychaną ilością warzyw i owoców, ale daje też tysiąc nowych możliwości, aby nażreć się tłustej kiełbasy z  ogniska, zjeść kolejnego gofra w kurorcie i wlać w siebie trzy chmielowe napoje z cytryną (tak się pić chce, że hej). Tak więc wydaje się, że latem schudnąć łatwiej, ale jednak i więcej okazji, żeby zaprzepaścić wszystkie Killery i Skalpele. I jeszcze im bardziej jest się towarzyskim i im więcej się człowiek z ludźmi naspotyka, to przy tej okazji i więcej zje i wypije. Nie ma też tyle czasu na treningi, bo z dziećmi na dwór wyjść trzeba, a po całym dniu na świeżym powietrzu zasypia się w 3 minuty (ostatnio włączyłam film i nawet aktorów nie ujrzałam).

Letnia pogoda tak nas rozaniela, że zatracamy się w ilości kulek lodów naturalnych (choć naturalne chyba nie tuczą prawda? ;)), chłoniemy misami truskawki ze śmietaną i nie umiemy sobie odmówić zimnego winka na tarasie. Wszystko to skutkuje tym, że nie tylko nie udaje mi się paradować w szortach i wylegiwać w bikini, ale i zadowolona z siebie być nie mogę, bo nieustannie porównuję się z tymi chudzielcami, co to mogą chodzić w najkrótszych i najbardziej wydekoltowanych kieckach z haemu. Presja potrafi zbić z nóg, a terror dodatkowych kilogramów może skutecznie pozbawić smaku gofry z wisienkami żelu.

W tym roku postanowiłam podejść do sprawy na spokojnie. Zastosować kilka prostych sposobów, żeby zadbać o sylwetkę oraz podkręcić metabolizm, ale bez nadmiernego ciśnienia. Nie można sobie wiecznie odmawiać tych nieznośnych kalorii, bo potem człowiek taki wyposzczony to zje pięć razy więcej na raz przy najbliższej okazji. Na grillu mięso zjeść trzeba. Korzystam więc do woli z owocowo- warzywnych dobroci sezonu, już ostrzę zęby na bób i fasolkę szparagową, pożeram ogórki małosolne, soczyste pomidory, sałatę, czereśnie, truskawki i maliny.  Wszystko, co lubię najbardziej! Postanawiam zadbać o swoje zdrowie i kondycję, może parę centymetrów w biodrach będzie efektem ubocznym? 😉

Właśnie rozpoczynam także testowanie czerwonych herbat marki Big-Active. Napar z liści Pu-Erh ma właściwości wspomagające metabolizm oraz prawidłową pracę jelit, a również pomaga zachować ładną sylwetkę. Wpływa korzystnie na krążenie, prawidłowy poziom cholesterolu, wzmacnia organizm oraz usuwa z niego toksyny. Dodatkowo ma przepyszny smak i niesamowity aromat, który zawdzięcza długiemu procesowi fermentacji oraz leżakowania nawet do 4 lat w odpowiednich, wilgotnych warunkach. Liście zaś uprawiane są w wysokich górach Li Xian Tai Qing, gdzie oddziaływuje na nie lokalny mikroklimat.

 Ja popijam Pu-Erh z dodatkiem cytryny albo grejpfruta, które są super orzeźwiające. Jeżeli sącząc czerwoną herbatę mogę mieć z tego tyle korzyści, to chyba przyjemniej być nie może.

A Wy macie jakieś triki na przyjemne dbanie o sylwetkę?

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

Processed with VSCO with hb1 preset

 

2 myśli na temat “Letnie uniesienie

  1. Oj tam, nie ma co się spinać aż tak z tym pilnowaniem sylwetki. Jestem pewien, przeczucie mi mówi, że wyglądasz bardzo dobrze, a lato jest od tego, żeby cieszyć się piękną pogodą, a nie katować z powodu grubszych ud czy brzucha! 🙂 Zdjęcia i tak piękne. Iście instagramowe.

Dodaj komentarz